Momencik

Czekaj na odpowiedź servera..

Uwaga

  

Forum Margonem > Publicystyka > Poradnik dla piszących

[Przeszukaj temat] [Dodaj do ulubionych]
Koniec strony Strona: [1]

Kryska

3001684
4574
Hejka koledzy, poradnik dostaje lifting po strasznie wielu latach. Postarzał się i pomarszczył, a wciąż czasem ktoś wrzuca perełkę całkiem złożoną z dialogów. Mam nadzieję, że ktoś to przeczytał kiedykolwiek.
Poradnik jest w całości napisany przeze mnie, nie kopiuję, nie plagiatuję. Czasami jakąś regułkę brałam - będąc wtedy w gimnazjum, więc taki poziom regułki też będzie - z książki do polskiego. Ten pierwszy post jest mocno techniczny - nie skupiam się mocniej na jakości i rozwijaniu pomysłów, a bardziej na tym, żeby opowiadanie dobrze się czytało osobie trzeciej.

Poradnik dla młodego pisarza.


No właśnie, co kluczowe dla sprawy - młodego. To nie jest tutorial dla starych wyg. W zasadzie to w ogóle nie jest tutorial, a zbiór porad, żeby wasze opowiadanie było milsze w odbiorze. Nie da się napisać tutorialu na opowiadanie, bo nie da się napisać przepisu na sztukę. To podstawa podstaw. CO może pełnić jego formę? Trening i inspiracje. Pisanie miniaturek inspirowanych czymś, co trafiło wam do wyobraźni. Rozwijanie mentalne jakiegoś problemu i motywu. Przelanie swoich przemyśleń - nawet najgłupszych na papier i cieszenie się twórczością.

Cieszenie się twórczością jest ważne, jednak pamiętajmy, że - jeśli nie wrzucamy tego do szuflady - nie piszemy tylko dla siebie. Odbiór naszej pracy zależy nie tylko od tego, jak dobry pomysł zapodamy, ale też jak się ją będzie czytało. Błędy ortograficzne, stylistyczne i interpunkcyjne znacznie obniżają jakość tego kontaktu twórca-odbiorca. Zacznijmy więc od czegoś, co kiedyś nazwałam szczęśliwą, czterolistną koniczynką pisarza. To są szczególnie ważne dla dobrego odbioru pracy elementy.

Pomysł

Kiedy masz głowę na karku, o ideę nie jest trudno. Jednakże ciężko czyta się kolejne 'popłuczyny' po Tolkienie, Rowling, Kingu czy choćby Meyer. Bądź oryginalnym pisarzem i wymyśl coś. Zawsze nasz mózg podświadomie bierze na wzór jakiegoś twórcę wielkiej sławy, ale kreatywność jest bardzo, bardzo ważna. Co mogę do tego dopisać po latach - warto czytać książki. Warto czerpać z nich pomysły póki się nie plagiatuje. Wiadomo, że wielkim dziełem taka inspiracja nie będzie, ale wszystko pomoże w ćwiczeniu warsztatu.

Ortografia

Przez cały rok szkolny spędza sen z powiek na dyktandach i sprawdzianach, ale to potem procentuje w naszej twórczości. Kiedy piszesz opowiadanie, a twoje zdania przypominają te tworzone przez wuja Tarabuka (odsyłam do 'Przygód Sindbada Żeglarza' autorstwa Bolesława Leśmiana), nie zostawiaj tak swojej biednej pracy tłumacząc się dysleksją/ADHD/gorączką krwotoczną albo wrzodem na śliniance podżuchwowej. Istnieje coś takiego jak słownik ortograficzny. O, proszę, tu link do dość dobrego: http://so.pwn.pl/
Jeden, dwa błędy nie psują opowiadania, ale dziesięć to już lekka przesada (:.

Polecam jeszcze tę witrynę, mamy tu jasno opisane zasady ortografii:
http://www.zasady-pisowni.dyktanda.net/

Ciężko latać z każdym słowem do słownika, więc jeśli problem z ortografią macie palący, to w przeglądarce możecie zainstalować sobie słownik, który podkreśla błędy w pości. Google Chrome oraz Comodo Dragon mają takie wbudowane.
Jak mieć poprawę na Firefoxie? http://mozillapl.org/forum/viewtopic.php?p=146497
Jak mieć poprawę na Operze? Ja przynajmniej miałam wbudowaną, gdy używałam.


Interpunkcja

Interpunkcję ma w dalekim poszanowaniu wielu z nas, piszących. Rzadko kiedy przecinki są w 100% na swoim miejscu. Bez nich często zdania tracą sens i maleje wartość twórczości.
Nie jestem waszą panią od polskiego, ale tak na wszelki wypadek przypomnę, że przecinków nie stawiamy przed: :
i; oraz; lub; albo; bądź; czy; ani; niż; jak


UWAGA! Jeżeli w zdaniu występują dwa identyczne spójniki z powyższej grupy, to przed tym drugim ma stać przecinek.
Ani Zosia, ani Ola nie chodziły do przedszkola.


Kiedy powinny stać?
natomiast, zaś, więc, zatem, czyli, przeto, ,tedy, dlatego, a, ale, lecz, jednak, jednakże, zaś, wszakże, owszem, natomiast, tylko, tylko że, jedynie, przecież, raczej, tymczasem, za to więc, dlatego, toteż, to, zatem, wobec tego, skutkiem tego, wskutek tego czyli, to jest, to znaczy, innymi słowy

Jeżeli nadal nie macie pewności co do przecinków, jest też bardzo dobra strona, której sama używam.
http://www.przecinki.pl

Stylistyka pracy


Last but not least, stylistyka. Tak często o niej zapominamy, a tak pomaga w odbiorze. Zacznijmy od przykładu.

Mama w czerwonej sukience dała swojej małej córce czerwoną lalkę w czerwonej sukience upaćkanej czerwonym dżemem.
Coś tu jest nie tak. Powtórzenia nie są fajne. Mam na myśli niecelowe powtórzenia. Wiecie, że podobno Jack London, aby wzbogacić słownictwo, brał sobie np. liść i pisał o nim tysiąc słów? Ja bym nie wytrzymała i sądzę, że wy też nie. Aż takiego poświęcenia nie trzeba, ale faktem jest, że można polepszyć słownictwo. Jak? Czytając wiele książek, najlepiej z różnych okresów. Po dziełach Christie przeskocz do Eragona, a potem łagodnie zacznij z Bułhakowem. Kiedy znudzi ci się „Mistrz i Małgorzata” (zbrodnia!), poczytaj Salingera. I tak dalej, i tak dalej.
Jeżeli nadal nie masz pomysłu na synonim, odsyłam tu: http://synonimy.ux.pl/

Cóż jeszcze zalicza się do tak popularnych 'stylistyków'?

Skróty myślowe. Przykłady?
Kazik miał wielki nos, był on także wysoki.
W takich wypadkach polecam tylko zastanowić się nad zdaniem i jakoś wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji. Zawsze można zapytać 'kolegów po fachu'.

Tu poradziłam sobie tak:
Kazik był wysokim chłopcem. Jego cechą charakterystyczną był duży nos.

Często mamy do czynienia z wielosłowiem. Cóż to jest?
Justyna nosiła na sobie długie i zielone bluzki, z paskami koloru srebrnego. Chodziła w nich karmić kury i świnie i psy, które jadły banany i mango i arbuzy.

Tutaj pomoże tylko skrócenie zdania i usunięcie zbędnych 'i'.
Justyna nosiła długie, zielone bluzki przyozdobione srebrnymi paskami. Chodziła w nich, by nakarmić zwierzęta tropikalnymi owocami (chyba że opowiadanie jest groteską, wtedy niezręczne 'i' nadal usuwamy, ale zostawiamy wyliczankę).



Oprócz powyższych zwróćmy też uwagę na dwa ważne elementy pracy: dialog i opis.

Zapis dialogu rządzi się określonymi prawami. Najładniej ilustruje je ten przykład:
http://wklej.org/id/1076693/
Biorąc pod uwagę, że ten poradnik znajduje się na innym forum, skopiowałam go na wklejkę, bo bałam się, by nie umieścić tu linku do wulgaryzmów. To praca Amona z podziemia opowiadań.


Pamiętajcie też, że oprócz 'powiedział' istnieją inne słowa.

Propozycje zamienników:

załkała, wyartykułowała, rzekł, słodził, cedził, krzyczał, wrzeszczała, szlochała, ryczała, płakała, tłumiła śmiech, zaoponowała, zgodziła się, zaaprobował, wydukała, wyjąkał, zadecydował, głośno myślał, mruknęła, rzucił.


Teraz pozostały opisy. Coś, czego nie znosicie u Krasickiego i Sienkiewicza, epitety do potęgi entej, ogólnie samo ZŁO. No bo, powiedzcie mi, cóż interesującego jest w złocistych, miodowych, pachnących polach, które znajdują się u stóp wysokiej, skąpanej w promieniach słońca, sięgającej chmur, skalistej góry? A to wszystko znajduje się w malutkiej, milutkiej mieścinie?
Polecam wam nowatorskie porównania. Odrzućcie frazesy takie jak firana rzęs i różane usta. Tak pisała Mniszkówna prawie sto lat temu. Tego, niestety, nie da się zawrzeć w poradniku - opis gra na emocjach takich, które czuje też autor. A skąd ja mam wiedzieć, jakie wy czujecie?
Polecam ten poradnik: http://xn--jzyk-polski-rrb.pl/opis/327-jak-napisac-opis



Dodatek po latach: jak się tego wszystkiego uczyć? Odpowiedź jest prosta - dużo czytać. Nie tylko książek - gazet, portali internetowych (tylko z dobrą korektą, oczy bolą od tego, jak źle wybetowane są niektóre artykuły). Po jakimś czasie problematyczne słowa same się zapamiętają, a przecinki będą stawiać intuicyjnie. I rzeczona wcześniej beta - warto mieć kogoś, kto przeczyta opowiadanie po tobie, jeszcze przed jego publikacją. Poza poprawą oczywistych błędów, taka osoba może pomóc ci ze znalezieniem jakiegoś łatwego do przeoczenia błędu logicznego, podrzucić fajny pomysł lub zwrócić uwagę na nieścisłości.


Zakończyliśmy część dotyczącą wiedzy w pigułce. Dodatkowe wskazówki odnośnie tego segmentu pojawią się w poście "Dodatkowe uwagi". Pamiętajcie też, żeby pisząc swoją pracę unikać przekleństw (jeśli stanowią element kreacji postaci, postarajcie się wpleść je w jakimś domyśle), aby nie dostać autoknebla. Zapoznajcie się też z zasadami działu!

W następnej części nadejdzie czas na konkretne gatunki w pigułce. Omówię te, które się najłatwiej, najczęściej i najprzyjemniej, a więc kryminał, fantasy, romans i horror.
Edytowany 18:59:14 7.12.2018 przez Kryska
2013.06.29 23:41:51
Ocena: 10
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:25309460

Kryska

3001684
4574
Część druga - różne gatunki


Każdy gatunek rządzi się swoimi prawami. Nigdy praca nie jest stricte jednym typem, co jednak ważne - należy w miarę trzymać się ram niewielkiej ilości. Wszystko w jednym? Dać się da - pytanie, jak to wyjdzie. Pamiętajcie też, że nie długość się liczy, a jakość. Nie musicie pisać od razu pracy na miarę „Trylogii”. Krótkie formy też są dobre, szczególnie że na miniaturkach świetnie ćwiczy się małe, konceptualne prace. Poniżej kilka wskazówek.

Horror.


Z definicji jest to odmiana fantastyki polegająca na budowaniu świata przedstawionego na wzór rzeczywistości i praw nią rządzących po to, aby wprowadzić w jego obręb zjawiska kwestionujące te prawa i nie dające się wytłumaczyć bez odwoływania się do zjawisk nadprzyrodzonych

Czy weźmiecie zjawy z bestiariusza słowiańskiego, czy wymyślicie swoje - będzie dobrze. Przeanalizujcie, co budzi w was strach? Dlaczego i w jakich sytuacjach? Jakie motywy, obrazy, emocje was przerażają? Przeanalizujcie je dokładnie, znajdźcie jakiś związek - gratulacje, mamy już motyw horroru. Teraz pozostało stworzenie napięcia. Miejsce akcji to nie ubojnia pod Chmielnem, więc raczej nie przesadzałabym z flakami na wierzchu, krwią na podłodze i dźganiem tasakiem. Tak się kroi schab. Horror gra na strachu, jego uczuciu. Napięcie. Trzymaj w niepewności - pożądane są słowa: nagle, w tej samej chwili, bez ostrzeżenia itp. Pamiętacie, co zawiera się w opowiadaniu? Opis, wzrasta napięcie i PUNKT KULMINACYJNY. Horror składa się z kilku(nastu) takich wzlotów napięcia. Zaskakuj - ale przede wszystkim spraw, by twoi czytelnicy nie zasnęli - ani czytając, ani następnej nocy.
Polecam ten poradnik: http://www.ekorekta24.pl/proza/229-pisanie-horroru-jak-pisac-horror


Fantasy

Mityczne stwory, nazwy wykręcające język na trzecią stronę, elfy, runy i magia - witamy w bramach Fantazjany. Nie mam na myśli krainy z „Neverending Story”, ale FANTAZJĘ. WIELKIMI LITERAMI. Coś, co przychodzi do nas w snach i zostaje na dobre po przebudzeniu. Przedłużcie sen.
Definicja fantasy? Fantasy – gatunek literacki lub filmowy używający magicznych i innych nadprzyrodzonych form, motywów, jako pierwszorzędnego składnika fabuły, myśli przewodniej, czasu, miejsca akcji, postaci i okoliczności zdarzeń. Fantasy jest na ogół odróżniane od science fiction oraz od horroru, przy założeniu, że względnie nie wchodzi w tematykę naukową (w sensie SF) lub tematykę grozy (ang. macabre). Jednak gatunki te w znacznym stopniu przenikają się. Wszystkie trzy mieszczą się w pojęciu fantastyki (ang. speculative fiction).
Budowanie uniwersum fantasy to bardzo wielka pułapka - nęci wachlarzem możliwości, opcją ignorowania zasad fizyki obecnych w realnym życiu. Złudny to jednak obraz - nad wyraz łatwo zatracić się w tworzeniu lore i potem biedzić się nad nieścisłościami, które później wynikły z nadmiaru pomysłów. Zanim zaczniecie tworzyć uniwersum od zera, sugeruję rozpisanie planu. Rozrysowanie mapy, zarys historii, ras, konfliktów - coś, co będzie szkicem i punktem odniesienia, by nie zatracić się w tworzeniu świata.
Polecam, bardzo pomaga: http://yarex.republika.pl/BONUS_-_Jak_napisac_ksiazke_FANTASY.htm


Romans

Jeden z pierwszych gatunków - jego cechy wykazuje już „Pieśń nad pieśniami”. Romans rzadko jest stricte romansem - prawie wszędzie można odnaleźć elementy miłości. Cóż, są jednak klasyczne pozycje literatury dotyczącej koronnego uczucia. Mniszkówna, o której wcześniej wspomniałam, niektóre powieści Orzeszkowej („Z różnych sfer”, rzadko można spotkać, mnie się trafił egzemplarz sprzed 1900 roku - warto!) albo Żmijewskiej. Pamiętajcie, drogie pisarki, królowe romansów, że to nie tylko uściski i namiętne pocałunki, ale opis przeżyć wewnętrznych - w tym też tęsknoty i bólu. Nie twórzmy za wszelką cenę nimfomanek i niewyżytych pakerów, zepsutych i pokrzywdzonych nastolatek - twórzmy tych, których najczęściej widzimy. Warto odrzucić stereotypy w patrzeniu na ludzi i poświęcić się studium uczucia. Ważne jest opisanie drogi do niego i zaznaczenie chemii między bohaterami. Niech czytelnik umiera z pragnienia, żeby wreszcie byli razem!
Nie należy też popadać w skrajność - ani zbyt łzawy, ani krwawy. Coś pomiędzy. Tutaj taki odnośnik do ekorekty: http://www.ekorekta24.pl/proza/226-romans-czyli-powiesc-o-milosci--jak-napisac-ksiazke-o-milosci

Kryminał

Kryminał - potyczka umysłów. Zagadka dla orłów. Pamiętajcie, by zostawić czytelnikowi czas na namysł - niech detektyw od razu nie mówi, że zabił X, bo nie lubił Y.
Nie należy powieści detektywistycznych mieszać z thrillerem. W sumie, nie muszę wiele mówić, bo wyczerpująca jest ta strona, którą bardzo gorąco polecam:
http://www.klubkryminalny.pl/index.php/category/jak-napisac-powiesc-kryminalna/

To koniec wskazówek w tej części. W następnej - wskazówki od innych użytkowników forum oraz kilka tipów na polepszenie relacji twórca - odbiorca.
Edytowany 19:18:39 7.12.2018 przez Kryska
2013.06.29 23:46:02
Ocena: 3
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:25309492

Kryska

3001684
4574
Część trzecia - dodatkowe porady


Nic dodać, nic ująć. Zacznijmy od cennych porad od innych użytkowników forum.


Dopiszę coś od siebie z półki "DLA ZAAWASOWANYCH".

Technika pisania nie kończy się na poprawności, trzeba zadbać o to, by każdy aspekt naszej historii dotarł do czytelnika w formie, którą wybraliśmy. Oto kilka ogólnych chwytów, jak to zrobić, czyli zakres pracy nad klimatem i stylem.

1. Istnieje coś takiego jak instrumentacja głoskowa. Polega ona na sprytnym umieszczeniu blisko siebie słów, których głoski mają podobne, specyficzne brzmienie. By ten chwyt stylistyczny miał wpływ na klimat teksu warto pamiętać o tym, że szeleszczące dźwięki zawsze będą nam się kojarzyły przyjemniej niż twarde końcówki i rozwleką nieco opis w przeciwieństwie do nagromadzenia głosek "cz", "k", które nadadzą opisowi dynamiczności. Mowa w tym punkcie również o użyciu wyrazów dźwiękonaśladowczych, o ich dobrych zestawieniach. Na przykład "świst" będzie ładnie współgrał z umieszczoną w pobliżu "poświatą", które podkreśli i przeciągnie w czasie wrażenie, jakie odebrał czytelnik.

2. Istnieje specyficzna kolejność, z jaką nasze zmysły odbierają wrażenia. Wyobraźmy sobie, że wchodzimy do pomieszczenia. Na co zwracamy uwagę? Przede wszystkich na zapach i natężenie światła. Również zwracamy uwagę na stabilność podłoża. Dopiero później wychwytujemy dźwięki i widzimy plamy kształtów oraz kolorów. Jeszcze później nasz umysł dostrzega fakturę przedmiotów. Zależni od intensywności bodźca jest zmysł smaku, który nieco wyrywa się ze zwyczajowej kolejności. Jak widać sporo to jest do kombinowania, dalej autor ma praktycznie wolną rękę, jednak może mu ta wiedza pomóc w budowaniu napięcia.

3. Od czego uzależnić narrację? Jak zdecydować, czy nasza historia powinna być prowadzona przez wszechwiedzącego narratora, czy może powinniśmy mianować nim świadka wydarzeń czy uzależnić narrację od któregoś z bohaterów? Sprawa nie jest taka łatwa i czasami bardzo ciężko jest się zdecydować. Najpierw zastanówmy się ile właściwie wie nasz bohater. Ilu wydarzeń bedzie świadkiem. Ilu właściwie będzie bohaterów i ile planów? To wszystko ma znaczenie. Niemal takie same jak nasze doświadczenie w danej narracji. Może to wpłynąć na rozwój akcji i jej naturalność a także na klimat.
- Yoruma, jeżeli dobrze pamiętam nick



1. Atrybucje dialogu.

Atrybucja dialogu to są te wszystkie powiedziałem, rzekł, spytał itd. używane podczas konstrukcji dialogów. W teorii powinny służyć tylko zaznaczeniu tego, kto wypowiada daną kwestię. W praktyce ich użycie podlega paru zasadom. Po pierwsze, nie należy używać przy atrybucji przysłówków, bo intonacja zdania powinna wynikać z jego samego. W praktyce:

ŹLE: - Pośpieszmy się, zostało mało czasu - powiedział szybko Thomas.
POPRAWNIE: - - Pośpieszmy się, zostało mało czasu - powiedział Thomas.

ŹLE: - Pozjadałeś wszystkie rozumy. - odpowiedział kpiąco Stefan.
POPRAWNIE: - Pozjadałeś wszystkie rozumy. - odpowiedział Stefan.

Warto także zauważyć, że gdy używamy słowa "powiedział" kropkę stawiamy na końcu atrybucji, a nie zdania w dialogu.

ŹLE: - Jesteś głupi. - powiedział Igor
POPRAWNIE: - Jesteś głupi - powiedział Igor.

Po drugie - w kwestii atrybucji dialogu - należy używać ich jak najmniej. Generalnie utrudniają one czytelnikowi "wczuwkę", a z dobrze napisanego dialogu powinno naturalnie wynikać, kto go wypowiada. oczywiście jedna czy dwie atrybucje nie zaszkodzą, ale należy używać ich oszczędnie.

ŹLE: - Głupi jesteś. - kpił Igor
- Odczep się - powiedział John.
- Haha, ale jesteś głupi! - śmiał się Igor
- Idiota. - obraził się John.

POPRAWNIE: - Głupi jesteś. - Igor wyszczerzył zęby w uśmiechu.
- Odczep się. - John spiorunował Igora wzrokiem.
- Haha, ale jesteś głupi!
- Idiota.


2. Prolog i rozpoczęcie tekstu

Zauważyłem, że jeżeli ludzie piszą jakiś nieco dłuższy tekst to często zaczynają od oderwanego od głównej fabuły prologu, w którym wprowadzają jakieś postacie niemające związku z protagonistą i antagonistą. To poważny błąd! Nigdy nie rozumiałem sensu prologów, szczególnie rozbudowanych. Poprawnie wprowadzony prolog pełni tylko jedną funkcję - zapowiada wydarzenie, które zawiąże akcję, czyli zdarzy się zaraz po zapoznaniu czytelnika z głównym bohaterem. Ważne, by prolog miał olbrzymie znaczenie na początku tekstu utworu. W każdym innym przypadku utwór lepiej zacząć od właściwej akcji, w której patrzymy na bohatera w działaniu, bo zaczynając go prologiem tracimy czytelnika na starcie, pogubi się on bowiem we wprowadzonych bezsensownie bohaterach i niemających związku z treścią książki wydarzeniach. Jeżeli koniecznie chcecie zacząć nie od akcji właściwej polecam In medias res, czyli przedstawienie na początku utworu wydarzeń z jego środka lub zakończenia; czyli zamiast pisać nudny i mylący czytelnika prolog lepiej przedstawić przygotowania do bitwy, która ma się odbyć w środku opowiadania, a przygotowania te zawiesić w jakimś ciekawym momencie, np. jak od tyłu podchodzą ukryte wojska nieprzyjaciela. Jedyny minus tego zabiegu to świadomość czytelnika, że bohaterowie przeżyli do momentu In medias res, choć zawsze po drodze można im zostawić parę blizn.

W kwestii początku utworu - gdy zaczynamy od akcji nie należy potem doprowadzać do zbytniej retardacji tekstu. Rozochocony przez lejącą się gęsto krew czytelnik szybko znudzi się opisami świata, w którym dzieje się akcja.

3. Spójność tekstu

Warto także zwracać uwagę na spójność tekstu. Drugi akapit musi wynikać z pierwszego, a trzeci z drugiego. Nie należy robić bezsensownych wtrąceń. Tak samo powinno być ze zdaniami, nie należy zmieniać w środku akapitu obiektu o którym się mówi.

ŹLE: Armia rozpoczęła manewr oflankowujący pozycje przeciwnika. Jan wyjechał konno na wzgórze i zatknął na nim sztandar króla.

POPRAWNIE: Armia rozpoczęła manewr oflankowujący pozycje przeciwnika.

(następny akapit) Jan wyjechał konno na wzgórze i zatknął na nim sztandar króla.


4. Protagonista i antagonista.

Gdy kreujemy bohatera głównego, czyli protagonistę, nie należy skupiać się na jego wyglądzie zewnętrznym lecz na jego psychice. Wystarczy zaznaczyć u niego ze dwie cechy charakterystyczne jego wyglądu, np. długą brodę i pryszcz na czole, a resztę dorobi za ciebie wyobraźnia czytelnika. Dzięki temu zabiegowi czytelnik poczuje się lepiej, bo zostanie mu więcej miejsca dla jego wyobraźni, podniesie to wczucie w tekst. Zresztą długie opisywanie każdej najmniejszej cechy wyglądu bohatera jest po prostu nudne i retarduje na początku akcję. Dobrze także by zaznaczona cecha miała potem znaczenie w fabule, np. gdy pomoże rozwiązać jakąś zagadkę lub wyciągnąć bohatera z opresji.

Warto pamiętać, by choć trochę spojrzeć na psychikę protagonisty. Nie może on być naraz cierpliwy i niecierpliwy. Dopóki nie macie dużych ambicji nie potrzebujecie tworzyć portretów psychologicznych postaci, nie piszecie przecież powieści psychologicznych, ale warto zachować chociaż spójność w tym aspekcie.

Warto także zaznaczyć, że antagonista, przeciwnik bohatera powinien być wyrazisty i fascynujący. Nie może być to bezosobowa siła, np. system, w takim wypadku należy ją spersonifikować w postaci np. złego urzędnika. Ciekawy antagonista to jeden z najważniejszych punktów opowiadania.

- Thomas Ward


Od siebie dorzucę kilka ciekawostek dotyczących pisania w osobie trzeciej lub pierwszej. Zależy od osoby, która opowiadanie pisze.

1. Korzystaj z bogactwa wyrażeń i zwrotów rozpoczynających i kończących opowiadanie oraz stanowiących spoiwo pomiędzy poszczególnymi częściami.

2. Przygotuj się na krytykę - wszystkim w życiu nie dogodzisz. Nie załamuj się, jeżeli z pisania czerpiesz jak najwięcej, nie przestawaj. Wiara miarą sukcesu.

3. Staraj się spójnie zaczynać, tworzyć ciekawe rozwinięcia oraz zakończenia. Puść wodze wyobraźni.

4. Noś przy sobie notes, najczęściej idee rodzą się poza domem.

5. Staraj się stworzyć w swoim opowiadaniu choć jedną postać, z którą czytelnik będzie mógł się utożsamić.

6. Tam, gdzie to możliwe, wprowadzaj dialogi.

Propozycja zwrotów rozpoczynających:


Działo się to w...
Było to wówczas, gdy...
To, co chcę wam opowiedzieć, wydarzyło się, gdy...
Nie uwierzycie może, ale to nie był sen...
Gdy zaczynam o tym myśleć...
Nigdy nie zapomnę dnia, o którym...
Długo zastanawiałem się, jak opisać to, co stało się...
Pewnego ciepłego dnia...



Propozycje zwrotów popychających akcję do przodu:

Z początku...
W pewnej chwili...
Później jednak...
Po chwili okazało się, że...
W ostatniej chwili (w ostatnim momencie)...
Pod koniec dnia...
Wówczas, gdy...
Nieco później...
Zbiegiem okoliczności...


Propozycje wprowadzenia postaci:

Ujrzałem wówczas...
Koledzy, o których chcę powiedzieć...
Bohaterem wydarzenia był...
Okazał się nim...
To nie była zwyczajna postać...
Wnet ujrzałem...


Propozycje zwrotów kończących:


I tak skończyła się moja przygoda. Dla jednych być może niewiarygodna, innych szokująca, dla mnie najprawdziwsza z prawdziwych.
I chociaż cała ta historia miała pomyślny koniec, postanowiłem jednak już nigdy nie podejmować takiego ryzyka.
Zakończenie tej historii było raczej banalne i nie sądzę, by warto o nim pisać.
- Veson


Na sam koniec: kilka wskazówek ode mnie na temat współpracy ze swoimi czytelnikami.
- istotne jest, żeby nie traktować z góry osób, które wytykają błędy. To żadna obelga z ich strony - jeśli chcesz wejść z kimś w polemikę, to grzecznie i z szacunkiem
- doceniaj osoby, które mają wkład w twoją pracę. To bardzo miłe usłyszeć, że feedback był przydatny.
- nie bój się prosić o przerywnik
- komentując czyjąś pracę (co tyczy się nie tylko bycia twórcą) staraj się również okazywać szacunek, postaraj się wytykać błędy bez zaznaczania swojej wyższości na każdym kroku

Czyli w dużym skrócie - szanujmy się wszyscy nawzajem. Łączy nas w tym dziale miłość do sztuki, sprawmy, żeby dalej tak było.
Edytowany 19:18:01 7.12.2018 przez Kryska
2018.05.17 21:39:37
Ocena: 2
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:41237923

Septius

216402
2205
Przerywnik
2018.12.08 07:51:00
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:42230539
Początek strony Strona: [1]

Tylko zalogowani gracze mogą pisać posty

Forum Margonem > Publicystyka > Poradnik dla piszących

Podaj powód dlaczego oceniasz post na

Pozostało ważnych głosów na dziś: 0, po przekroczeniu limitu
Twój głos pokaże się przy wiadomości, ale nie doliczy się do reputacji gracza.


* pole nieobowiązkoweLimit znaków 0/50

Zgłoszenie postu do moderacji.
Poniżej możesz podać powód Twojego zgłoszenia.

Pamiętaj, że za bezsensowny komentarz możesz otrzymać knebla i stracić swoją reputację.

Limit znaków 0/150

-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -
AND grp=0